Wpisy z Grudzień, 2014

Wychowanie w Chinach

Wychowanie w Chinach Modeli wychowania dzieci jest tyle ilu rodziców, każdy ma na to inny pogląd, wszyscy jednak pragną aby dziecko wychować jak najlepiej i przekazać mu jak najwięcej niezbędnych umiejętności. Model chiński bardzo odbiega od europejskiego standardu. Z całą pewnością nie ma w nim miejsca na bezstresowe wychowanie dzieci. Już od najmłodszych lat rodzice decydują o dziecku i wybierają co jest dla niego właściwe. Chińscy obywatele w przeciwieństwie do swoich sąsiadów nie mają czasu na zabawę i leniuchowanie, rodzice wychodzą z założenia, że każde dziecko to jednostka którą trzeba dopiero właściwie uformować. Nie jest ważne ile lat ma dziecko, ponieważ w każdym z nich upatruje się dorosłego człowieka i stawia się przed nim wymagania. Preferowaną metodą na wychowanie Chińczyka jest zasada krwi i potu, czyli dziecko kształtuje się tak aby zwalczało niepowodzenia i nie poddawało się nigdy. Chińczycy są dumni z takiego wychowania, ponieważ dzieci są posłuszne i bardzo zdyscyplinowane. Przemawia za tym modelem również fakt, że Chińczycy nie borykają się z problemami innych nastolatków, czyli depresją czy złym stanem psychicznym. Model chiński kieruje się przede wszystkim metodą hartowania nie tylko umysłu, ale też i ciała. Cały dzień dzieci jest bardzo napięty, zaczynają go od szkoły gdzie spędzają połowę dnia, reszta przeznaczona jest na treningi, naukę muzyki, czy też doskonaleniu innych umiejętności dziecka. W tym przypadku dąży się do perfekcji. Matki wciąż zawyżają poprzeczkę po to, aby dziecko dążyło do ideału, nie ma tutaj miejsca na zabawę czy czas wolny, każda minuta dnia jest doskonale zorganizowana. Pomimo surowości w wychowaniu dzieciom wpajany jest szacunek do rodziców i nawet kiedy dorosną opiekują się nimi i są wdzięczne za troskę. Jest to niewątpliwą zaleta tego modelu wychowania, dzieci nie tylko są idealne, dążą do sukcesu ale też dbają o swoich rodziców na starość. Model chiński ma swoich zwolenników jak i przeciwników, jedni uważają, że jest zbyt wymagający, a dziecku należy się dzieciństwo z zabawą, drudzy popierają Chiny uważając, że tylko dyscypliną można ukształtować młodego człowieka.

Mały poliglota

Mały poliglota Jeżeli chcemy wychować małego poliglotę musimy rozpocząć edukację już od najmłodszych lat a nawet i od pierwszych miesięcy. Z racji tej, że szereg badań potwierdza fakt, że im wcześniej rozpoczniemy edukację języka obcego wśród najmłodszych tym lepiej. Dlatego wciąż zachęcają młodych rodziców, aby rozpoczynali naukę już od niemowlęcia. Już na samym przykładzie dzieci ze związków wielojęzykowych widać jak szybko dzieci przyswajają sobie wiedzę. Ponieważ w wieku kilku tak potrafią płynnie mówić w dwóch językach oczywiście na poziomie swojego rozwoju. Jednak z racji tej, że są osłuchane od pierwszych miesięcy nie jest to dla nich trudnością, lecz rzeczą zupełnie normalną. Oczywiście klasyczna forma nauki ma się tu nijak w tym konkretnym przypadku. Ponieważ z dziećmi bez względu na wiek trzeba pracować poprzez zabawę. Nie da się ich posadzić w ławce i zmusić do uczenia się słówek na pamięć. Jest to niewłaściwe zachowanie w efekcie, którego dziecko zrazi się do nauki i z pewnością nie przyswoi już sobie żadnej wiedzy a na ewentualne próby kontynuacji nauki będzie reagowało niechęcią, histerią i agresją. A nie o taki efekt nam chodzi przecież. Więc jeżeli samodzielnie zabieramy się za edukowanie naszej pociechy postawmy na zabawę. Nauka w formie zabawy jest najodpowiedniejsza dla dzieci kilkunastomiesięcznych a nawet i dla tych w wieku przedszkolnym. Jeżeli uda nam się zainteresować dziecko zabawą wprowadzenie pierw pojedynczych słówek do niej z języka obcego nie będzie nawet zauważone. Oczywiście trzeba poświęcić ku temu sporo czasu, ale czego się nie robi dla naszych maluchów. Bardzo interesującą metodą jest nauka poprzez zabawę przy zastosowaniu metody zwanej wielozmysłowa stymulacja. Jest to metoda, przy której użyciu dziecko uczy się mimowolnie, w gruncie rzeczy nie zdaje sobie nawet z tego sprawy, że jest poddawane w danym momencie procesowi edukacji. Taką metodę możemy spokojnie wdrożyć już u bardzo małych kilkunastomiesięcznych dzieci. Dzięki temu, że im młodsze dziecko tym jego pamięć jest lepsza, mają bardzo mocno wyostrzoną łatwość powtarzania ze słuchu, ale i dobrze rozumieją kontekst. To wszystko sprawia, że nasz wysiłek, jakiego się podejmiemy nie pójdzie na marne a nauka będzie bardziej efektywniejsza niż w przypadku o wiele starszego dziecka. Nie bójmy się, więc spróbować, zabawa z dzieckiem nic nas nie kosztuje a może mu ułatwić w przyszłości znalezienie lepszej pracy i odnalezienie się w naszym zglobalizowanym świecie.

Mowa i problemy z nią związane

Mowa i problemy z nią związane Logopeda, jest to lekarz, do którego trafia większa połowa niemowląt. Ten lekarz nie tylko pomaga w zaburzeniach mowy i wprowadza terapię, ale również diagnozuje stan rozwoju mowy. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak inne pozornie niezwiązane ze sobą czynności przekładają się na rozwój mowy. Rodzice z reguły są bardzo zdziwieni, że na prawidłowy rozwój mowy wpływ mają takie rzeczy jak rysowanie, wycinanie, chodzenie po schodach, czy nawet przebieg ciąży i sam poród. Wbrew pozorom to właśnie wszystkie te czynności ściśle przekładają się na rozwój mowy. Istnieje takie powiedzenie wśród logopedów, że im sprawniejsza ręka tym sprawniejszy język, jest ono w 100% potwierdzone. Dźwięki mały człowiek wydaje z siebie już od pierwszych chwil urodzenia. Płacz przy narodzinach jest wciąż bardzo ważnym kryterium oceny stanu zdrowia noworodka. Jest to możliwe, dlatego ze każdy z nas rodzi się już z umiejętnością wydawania dźwięków, które od samego początku pomagają sygnalizować swoje potrzeby. Jest to, co prawda wciąż niewerbalny sposób „mówienia” o swoich potrzebach, lecz jednocześnie jest to jeden z ważniejszych etapów w rozwoju komunikacji. Niemowlę, które próbuje się skontaktować ze swoimi rodzicami sygnalizuje swoje potrzeby. Każdy rodzic z kolei doskonale wie, jaki dźwięk oznacza zadowolenie bądź niezadowolenie, albo potrzebę. Tak, więc poszczególne dźwięki wywołują reakcję u rodziców, dziecko obserwując to rozwija w sobie jeszcze dokładniejszej komunikacji i ma za sobą pierwszy etap edukacji związany z mową. Ponieważ mowa nie rozwija się w momencie, możemy powiedzieć, że ta umiejętność przychodzi stopniowo. Warto już na samym początku zwracać baczną uwagę na wszelakiego rodzaju anomalię związane z każdym etapem. Warto zwrócić również uwagę na wszelakiego rodzaju zaburzenia związane z wymową. Jeżeli samodzielnie nie potrafimy sobie z tym poradzić warto już od najmłodszych lat konsultować się z logopedą. On w prawidłowy sposób oceni stopień rozwoju mowy u dziecka, oceni prawidłowo czy jest on adekwatny do wieku dziecka, a także już na samym początku pomorze w przypadku wykrycia zaburzeń związanych z mową. Oczywiście nie wielkie odstępstwa od normy nie są powodem do niepokoju rodziców. Czasami systematyczne ćwiczenia związane z wymawianiem pozwolą nam szybko uporać się z danym zaburzeniem. Nie w tym nic niepokojącego, że dziecko nie radzi sobie z jakimś etapem rozwoju ośrodka mowy, jednak najcenniejsza jest fachowa ocena lekarza logopedy.

Wychowanie dzieci w Niemczech

Wychowanie dzieci w Niemczech Wychowanie w Niemczech jest trochę zbliżone do tego polskiego, wynika to z bliskości tych dwóch państw oraz podobnej kultury. W Niemczech podobnie jak i w Polsce można zdecydować się na rodzaj porodu, czyli może być on rodzinny lub samodzielny. Coraz częściej jednak wybieramy ten rodzinny, ponieważ ojcowie chcą bardziej uczestniczyć w sytuacjach związanych z narodzinami ich dzieci. Drugą podobną cechą są szkoły rodzenia, w obydwu krajach są one ogólnodostępne. Rodzice mogą na zajęciach nauczyć się jak właściwie przeżyć poród i opiekować się maleństwem. Poza szkołami rodzenia w Niemczech znajduje się również wiele klubików w których nie tylko mama ale też maluszek mogą aktywnie spędzić czas. Dla matek jest to bardzo ważne, ponieważ nie zostają z problemami same tylko mogą się nimi podzielić z innymi mamami. Rząd niemiecki w przeciwieństwie do tego polskiego jest bardzo przygotowany i nastawiony na przyrost naturalny. Prawie przy każdym osiedlu znajdują się centra matek, czyli miejsca gdzie są kawiarnie, ogrody, sale zabaw dla dzieci. Kolejną cechą która łączy polski model wychowania z tym niemieckim jest przedszkole. W obu przypadkach są one przepełnione i trudno jest o miejsce w tych placówkach. Jeśli nie uda się dziecka posłać do przedszkola, dzieckiem zajmuje się mama albo wynajęta niania. Co bardzo ważne system wychowania w Niemczech jest bardzo otwarty na samotne matki w przeciwieństwie do tego polskiego. W tym przypadku kobiety samotnie wychowujące mogą liczyć na ogromne wsparcie ze strony rządu. Po pierwsze kobieta taka ma zapewniony dach nad głową, dodatkowo dostaje pomoc socjalną, która wystarczy na pokrycie wydatków zarówno dziecka jak i matki. Kolejną zaletą jest fakt, że należą się jej wszystkie świadczenia, jest to w sumie około tysiąca euro oraz darmowa opieka medyczna. Wszystkie te atuty sprawiają, że Niemcy nie borykają się z tak wielkim problemem przyrostu naturalnego. Wychowanie w Niemczech jest nastawione przede wszystkim na rozwój dziecka, małoletni do dziesiątego roku życia pozostaje pod opieką pedagoga który odkrywa jego zdolności i stymuluje go do dalszej pracy, w Polsce obowiązek ten spoczywa na rodzicu.

Wychowanie w Azji

Wychowanie w Azji Ilu jest rodziców, tyle jest modeli wychowania dzieci. To jak dziecko będzie funkcjonowało w życiu dorosłym zależy nie tylko od charakteru rodziców, ale też miejsca w jakim się urodzi. Kolejnym znakomitym przykładem jak rożne mogą być modele wychowania jest Azja. W krajach azjatyckich dziecko nie ma własnego zdania, to rodzic kieruje nim od najmłodszych lat, bo wie co dla niego jest najlepsze. Dzieci mają organizowane całe dni po to aby nie tracić czasu na bezowocną zabawę i psocenie. Co ważne z roku na rok rodzice podwyższają poprzeczkę swoim dzieciom, aby stale dążyły do doskonałości. Nie praktykuje się też tutaj zachwalania dzieci, ponieważ wtedy mogły by poczuć się zbyt pewnie i przestały by się starać. Wszelkie powodzenia traktuje się jak coś naturalnego i oczywistego, takiego podejścia uczy się też dzieci od najmłodszych lat, dzieckiem zajmuje się matka lub babcia. Dzieci noszone są zazwyczaj na plecach w nosidełkach jest to rodzaj szacunku dla niemowlaka. Dzieci od małego uczy się też przebywania w grupie, ponieważ w ten sposób wpaja im się zasadę, że liczy się interes społeczny a nie jednostkowej osoby. Co ważne dzieci do trzeciego roku życia traktowane są tak samo, bez względu na pleć jest to wynikiem wiary, że dziecko jest w wieku przejściowym i nie wiadomo jakiej jest płci. Nikogo wiec nie dziwi, że chłopców ubiera się w dziewczęce sukienki, a dziewczynki w chłopięce ubranka. Życie dziecka w Azji jest bardzo trudne, ponieważ mimo młodego wieku ma bardzo wiele obowiązków. Od samego rana dzieci zajmują się rodzeństwem lub pomagają w domu, niektóre z nich nawet pracują zbierając puszki lub uprawiając pola w celach zarobkowych. Ich dzień nie kończy się jednak na tym, wieczorem uczęszczają do szkoły. Edukacja w tych krajach nie jest tak ważna, wynika to przede wszystkim z trudnych warunków bytowych. Aby przetrwać w trudnych warunkach cała społeczność musi pracować, dzieci też bez względu na wiek. Często dochodzi też do sytuacji, że wiele dzieci a zwłaszcza z biednych wiosek wcale się nie uczy, ponieważ nie ma na to czasu ani środków.