Wychowanie dzieci w Szwecji

Wychowanie dzieci w Szwecji Kolejnym modelem wychowania, który znacznie rożni się podejściem od naszego polskiego jest wychowanie w Szwecji. W Polsce poród oraz wszystko co z nim związane leży w kwestii kobiety, często zostaje z tym sama, tym czasem w Szwecji jest nieco inaczej, ojcowie od początku są głęboko zaangażowani w przyjście na świat ich dziecka, towarzyszą nawet żoną na porodówce. Jeśli oboje chcą pracować wówczas mogą skorzystać z rozwiązania proponowanego przez rząd szwedzki, mianowicie żłobek. Co bardzo ważne należy się on każdej rodzinie, a opłata za niego jest podobnie jak w przypadku Francji uzależniona od statusu majątkowego danej rodziny. Kiedy dzieci podrosną wówczas mogą korzystać już z przedszkoli. Model wychowania w Szwecji jest bardzo luźny, rodzice pozwalają dzieciom na wiele, ceniąc przy trym ich zdanie. Panuje tutaj zasada demokracji, czyli każdy bez względu na wiek może wyrażać swoje zdanie i trzeba się z tym liczyć. Kolejną cechą wychowania w Szwecji jest nauka otwartości oraz tolerancji, której w Polsce nie wątpliwie nadal brakuje. Szwedzkie dzieci mogą się bawić wszystkimi zabawkami, nawet wchodzić do obcego domu jeśli są spragnione, każdy jest otwarty na drugą osobę. Co ważne naród ten nie jest jak Polacy zamknięty, gdzie każdy żyje na swoim podwórku, tylko wręcz przeciwnie ludzie wychodzą do siebie. W Szwecji w przeciwieństwie do Polski kładzie się nacisk na rolę ojca, nie jest on jedynie pracującym ojcem, wykonuje nad dzieckiem wszystkie czynności, karmi, myje, uczestniczy w życiu szkoły. Nawet jeśli małżeństwo z jakiś przyczyn się rozpadnie dziecko nie zostaje tylko z matką, często sądy orzekają prawa rodzicielskie po połowie dzięki takiemu rozwiązaniu dziecko pozostaje w kontakcie z obojgiem rodziców. Model wychowania w Szwecji jest dość specyficzny, ponieważ ujmuje w sobie dużą rolę ojca. Zazwyczaj to matka zajmuje się dzieckiem, a tym czasem w Szwecji występuje podział obowiązków. Dla dziecka jest to dobre rozwiązanie ponieważ nawiązuje dobrą wieź z obojgiem rodziców oraz nabywa wielu cennych zdolności.

Nauka języków

Nauka języków Propagowanie idei Unii Europejskiej sprawdziło się już w wielu krajach gdzie najmłodsze osoby poddane edukacji w stosunkowo młodych, a wręcz bardzo młodym wieku w późniejszym okresie wykazywały znacznie dynamiczniejsze przyswajanie wiedzy w stosunku do dzieci, które nie miały od samego początku kontaktu z językiem obcym. Praca mózgu od najmłodszych lat sprawia, że w późniejszym czasie szybciej przyjmuje on wiele innych zewnętrznych bodźców, ponieważ jest już w pewnym stopniu wystartowany i wypracowany, a co za tym idzie chłonny wiedzy. Solidne podstawy przyswojone za młodu są idealnym fundamentem pod przyswajanie wiedzy w przyszłości. Dzieci, które uczą się języka obcego od najmłodszych lat osiągają o wiele wyższe wyniki w późniejszej nauce języka. Oczywiście większość matek nie chce wychowywać od najmłodszych lat małego poligloty. Tak naprawdę wszystkie matki chcą dla swoich dzieci jak najlepszego i najwygodniejszego życia. Jest ono możliwe do osiągnięcia, a skoro możemy dziecku pomóc to nie powinniśmy się zbyt długo zastanawiać. W końcu dziecko też potrafi się przeciwstawić jak nie będzie chętne.

Wychowanie w domu

Wychowanie w domu Kiedy na świat przychodzi dziecko, rodzice myślą już kim będzie, jakie cechy po nich odziedziczył i oczywiście jakie zadania stoją przed nimi jako rodzicami. Początkowo dziecko wymaga od opiekunów zaspokajania jedynie jego podstawowych potrzeb czyli karmienia, przewijania i oczywiście potrzebę bliskości. To jak zachowujemy się przy dziecku procentuje na później, maluszek czynnie wszystko obserwuje i uczy się. Dlatego też musimy bardzo rozważnie postępować, aby malec nie naśladował złego zachowania i uczył się właściwych czynności. Wychowanie jest głównym zadaniem rodziców, dobrze jeśli od narodzin dziecka, oboje jasno stawiają swoje cele i wspólnie je realizują. Jeśli wśród rodziców nie ma porozumienia dziecko wszystko wyczuwa i nie wie kogo dokładnie ma słuchać, często oczekiwania rodziców są różne i to bardzo negatywnie wpływa na potomka. Rodzina jako podstawowa komórka wychowująca musi z biegiem lat nauczyć i przekazać dziecku odpowiednie normy, dotyczą one przede wszystkim życia w grupie, korelacji, oraz radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Dziecko powinno naturalnie umieć też zadbać o siebie i być samodzielne, niestety często nadopiekuńczość rodziców przeszkadza mu w dorośnięciu do swojej roli społecznej. Rodziny dzielimy na trzy podstawowe typy mianowicie rodzinę pełną, niepełną i dysfunkcyjną. Pierwszy typ dotyczy rodziny w której znajduje się oboje rodziców i każdy bierze udział w wychowaniu i kształtowaniu dziecka. Drugi typ występuje, kiedy nad dzieckiem opiekę sprawuje tylko jeden z rodziców. Najczęstszą przyczyną takiego zjawiska jest śmierć jednego członka rodziny lub rozwód. Najgorszym przykładem dla małego dziecka nie wątpliwie jest rodzina dysfunkcyjna, ma ona miejsce kiedy dziecko nie ma zaspokojonych podstawowych potrzeb, rodzice najczęściej mają problem z używkami i nie interesują się potomkiem. To w jakiej rodzinie wychowuje się dziecko jest bardzo ważne, ponieważ później wpływa to na zachowanie małoletniego. Wzorce jakie mu zostaną przekazane, dziecko wciela do życia codziennego. Najważniejsze jest to, aby właściwie przygotować dziecko do dorosłości jest to trudne zadnie ponieważ każdy z nas ma inne wartości i pojęcie dobra.

Naukowo bezstresowo

Naukowo bezstresowo To jak wychowamy dziecko jest tylko i wyłącznie naszą indywidualną sprawą o ile będzie się ono mieściło w granicy norm społecznych. Czy wychowanie bezstresowe do takich należy? Już w latach 90-tych wychodziły pierwsze książki dotyczące bezstresowego wychowania. Jednak nie były one za konkretne wszystko, dlatego że w tedy dzieci wychowywane peerelowską ręką były zupełnie inne. Kary fizyczne, brak poszanowania, wielodzietność, brak czasu były w tamtych czasach normą. Było też powodem nie przejmowania się najmłodszymi, ale i tymi starszymi pociechami. Rodzice dużo czasu spędzali w pracy a kilkuletnie dzieci z reguły były same w domu. Jest to sytuacja w dzisiejszych czasach nie do pomyślenia. Dziecko nie tylko musi być pod opieką dorosłego, ale z zasady przez pierwsze lata swojego życia jest 24/dobę z matką w domu, która do oporu siedzi na urlopie wychowawczym. Dzieci jest mało, więc jak już ktoś posiada dwójkę uważa się to za rodzinę wielodzietną. Najczęściej w otoczeniu spotyka się jedynaków. Najczęściej też kobiety nie wychodzą za mąż w wieku kilkunastu lat rodząc od razu dzieci. Obecnie kobiety stawiają na wykształcenie, dosyć późno bądź wcale nie wychodzą za mąż, dzieci rodzą coraz później. Dwadzieścia lat temu kobieta po trzydziestym roku życia niezamężna i bezdzietna miała nadany status starej panny. Obecnie w tym wieku zaczyna się dopiero myśleć o ustatkowaniu, stałym związku (niekoniecznie formalnym), i zaczyna planować potomstwo. Nauka idzie na tyle do przodu, że jest to wszystko możliwe bez większych przeszkód. Nie ma problemów w szpitalach i na porodówkach. Lekarze i pielęgniarki już do tego się przyzwyczaiły, kiedyś rodzące pierwszego potomka kobiety w wieku 30 lat były piętnowane. Obecnie zmienia się również model nie tylko rodziny, ale i wychowania dziecka. Kobieta siedzi po porodzie do oporu w domu, poświęca swojemu maluchowi jak najwięcej czasu, wszystko jest ułożone pod niego nawet najmniejsze sprawy. Oboje rodziców wręcz skaczą nad dzieckiem, zatracając tym samym gdzieś to, po co są. Wychowanie bezstresowe a raczej brak wychowania jest, więc obecnie bardzo popularne. Drodzy rodzice zrozummy w końcu, że brak kar i przemocy nie musi oznaczać tego samego, co pozwalanie dziecku na rządzenie i pójście w samopas. Zrozummy, że robimy krzywdę i sobie i dziecku. Warto poświecić trochę czasu i poczytać najnowsze wyniki badań dzieci bezstresowo wychowanych.