Wpisy z kategorii 'Opieka nad dzieckiem'

Powrót do pracy i karmienie piersią

Powrót do pracy i karmienie piersią W sytuacji, jeżeli posiadamy niespełna roczne dziecko a powrót do pracy jest nieunikniony musimy podjąć jakieś działania. Najlepiej jest, jeżeli pracujemy blisko i mamy na tyle wyrozumiałe szefostwo, że bez problemy pozwoli nam w tracie pracy wyjść na godzinkę na szybkie karmienie i wrócić. W końcu matce przysługuje godzina w trakcie pracy, najczęściej, co prawda kobiety po prostu wychodzą tą godzinę wcześniej. Jednak taka sytuacja, aby można było wyjść w trakcie pracy jest tylko marzeniem. Praktycznie nie spotyka się wyrozumiałego szefa po porodzie. Musimy jednak jakoś unormować karmienie. Idealnym rozwiązaniem jest, aby karmić dziecko przed wyjściem do pracy, na czas, kiedy będziemy w pracy pozostawić opiekunce czy babci w lodówce ściągnięte mleko. Po powrocie z pracy karmimy już same i powinno być w porządku. Jednak najczęściej nasze pociechy nie chcą wszelakiego rodzaju zapychaczy. Niestety, ale wyjścia nie mamy i jakąś złotą radę musimy wynaleźć. Oczywiście jest też szansa i to spora, że nasza pociesza zrezygnuje już na dobre z karmienia piersią. Wiadomo, że jest to najlepszy, najtańszy i najmniej problemowy sposób na żywienie naszego dziecka. Spożywając nasz pokarm dziecko nie tylko przyswaja wszystkie witaminy, które są mu niezbędne, ale co najważniejsze to fakt, że ssąc pokarm poznaje ono smaki. Wszystko, co jemy nadaje smak naszemu mleku. W zależności od spożywanego od nas pokarmu przekazujemy w mleku. Trudno jest znaleźć złotą regułę. Najczęściej jest również tak, że dziecko się głodzi, ponieważ nie chce pić z innego dystrybutora. Jest to najgorsza z opcji dla matki, bo się martwi, ale i dla opiekunki, ponieważ staje się ona w tym momencie bezradna. A dziecko nie wiedząc, dlaczego nie może skorzystać z dotychczasowej formy spożywania posiłku wciąż płacze. Nie można go za to oczywiście winić, ponieważ pewne przyzwyczajenia dotyczące godzin spożywania posiłku i ciągłego dostępu do niego ciężko jest zapomnieć. Sporym kłopotem w tym momencie staje się laktacja, która będzie dostosowywała się do aktualnych potrzeb. Jednak pamiętajmy o tym, aby nie zaniechać sciągania pokarmu, ponieważ w weekendy dziecko będzie z nami cały czas a w tedy nie będziemy mieli, czym go nakarmić. Najlepiej będzie po prostu przetrwać kilka tygodni, po ukończeniu roku w naturalny sposób do diety dziecka zostaną wprowadzone rozmaite dania i w tedy unormuje się kłopot z karmieniem podczas naszej nie obecności.

Dziecko przy stole

Dziecko przy stole Nie zależnie od tego czy dziecko je samodzielnie czy trzeba je karmić powinniśmy od samego początku dziecko uczyć pewnego zachowania. Dlatego jedząc posiłek przy stole nasze dziecko powinno być usytuowane na podobnej wysokości i w pobliżu stołu, jeżeli jest wciąż karmione. Dzięki temu w przyszłości będzie chętniej jadało, ale i stanie się zwolennikiem jedzenia przy stole wspólne posiłki rodzinne a nie na sofie przed tv bądź zamknięte samo w pokoju w samotności. Chociażby, dlatego warto zaprosić dziecko do stołu, jest to cenny element wychowania. Jeżeli dziecko nie potrafi samo jeść a jest po karmieniu wystarczy jak ustawimy go na specjalnym foteliku przy stole. Jeżeli uczy się dopiero samodzielnego jedzenia nic nie stoi a przeszkodzie, aby w trakcie naszego posiłku dziecku do rączki dać ugotowane warzywo i zachęcać go, aby samo wkładało sobie do buzi i dziąsłami próbowało je pogryźć. W efekcie dziecko chętniej będzie samodzielnie jadło w przyszłości. Jeżeli boimy się podać czegoś stałego w słusznej obawie przed zadławieniem możemy spokojnie podać dziecku danie ze słoiczka i łyżeczkę dla dzieci. W tedy bez obaw będziemy sami również mogli spożywać posiłek zamiast uporczywie patrzeć ile dziecko odgryzło warzywa. Nad dzieckiem jednak czuwać powinni oboje rodziców, jednak najlepiej, aby się przy tym zamieniali rolami. Takie zmiany są dobre, ponieważ jeżeli ciągle tylko mama czuwa nad dzieckiem w efekcie zawsze spożywa posiłek zimny albo nie zjada go wcale a do tego jest mocno zestresowana. Jeżeli nasza pociecha jest już większa i je praktycznie to, co my bez problemu możemy naszykować zdrowy obiad i zasiąść wspólnie do niego. Pozwólmy dziecku wybrać to, na co ma ochotę. Dowolność wyboru jest również urozmaiceniem żywienia. Da to wiele korzyści wychowawczych, ponieważ dziecko zachowuje się jak przysłowiowa papuga. Powtarza gesty, czynności, ruchy, słowa a to wszystko, dlatego że jest zapatrzone w rodziców jak w obraz. Dlatego od samego początku powinniśmy wspólnie jeść zdrowo. Takie wzorce zostaną dzieciakowi na całe życie, tak samo dzięki temu nauczy się prosić o dokładkę, dziękować za posiłek i chwalić smaczne potrawy. Mały człowiek niesamowicie chłonie wiedzę, więc pozwólmy mu na to. Nie odstawiajmy go na bok tylko, dlatego ze nie potrafi jeść bądź z samego faktu, że jest za mały, aby rozumieć sytuacje. Jest to bardzo błędne myślenie i nie uczy poprawnych zachować ani nie prowadzi w konsekwencji do niczego dobrego.

Mały poliglota

Mały poliglota Jeżeli chcemy wychować małego poliglotę musimy rozpocząć edukację już od najmłodszych lat a nawet i od pierwszych miesięcy. Z racji tej, że szereg badań potwierdza fakt, że im wcześniej rozpoczniemy edukację języka obcego wśród najmłodszych tym lepiej. Dlatego wciąż zachęcają młodych rodziców, aby rozpoczynali naukę już od niemowlęcia. Już na samym przykładzie dzieci ze związków wielojęzykowych widać jak szybko dzieci przyswajają sobie wiedzę. Ponieważ w wieku kilku tak potrafią płynnie mówić w dwóch językach oczywiście na poziomie swojego rozwoju. Jednak z racji tej, że są osłuchane od pierwszych miesięcy nie jest to dla nich trudnością, lecz rzeczą zupełnie normalną. Oczywiście klasyczna forma nauki ma się tu nijak w tym konkretnym przypadku. Ponieważ z dziećmi bez względu na wiek trzeba pracować poprzez zabawę. Nie da się ich posadzić w ławce i zmusić do uczenia się słówek na pamięć. Jest to niewłaściwe zachowanie w efekcie, którego dziecko zrazi się do nauki i z pewnością nie przyswoi już sobie żadnej wiedzy a na ewentualne próby kontynuacji nauki będzie reagowało niechęcią, histerią i agresją. A nie o taki efekt nam chodzi przecież. Więc jeżeli samodzielnie zabieramy się za edukowanie naszej pociechy postawmy na zabawę. Nauka w formie zabawy jest najodpowiedniejsza dla dzieci kilkunastomiesięcznych a nawet i dla tych w wieku przedszkolnym. Jeżeli uda nam się zainteresować dziecko zabawą wprowadzenie pierw pojedynczych słówek do niej z języka obcego nie będzie nawet zauważone. Oczywiście trzeba poświęcić ku temu sporo czasu, ale czego się nie robi dla naszych maluchów. Bardzo interesującą metodą jest nauka poprzez zabawę przy zastosowaniu metody zwanej wielozmysłowa stymulacja. Jest to metoda, przy której użyciu dziecko uczy się mimowolnie, w gruncie rzeczy nie zdaje sobie nawet z tego sprawy, że jest poddawane w danym momencie procesowi edukacji. Taką metodę możemy spokojnie wdrożyć już u bardzo małych kilkunastomiesięcznych dzieci. Dzięki temu, że im młodsze dziecko tym jego pamięć jest lepsza, mają bardzo mocno wyostrzoną łatwość powtarzania ze słuchu, ale i dobrze rozumieją kontekst. To wszystko sprawia, że nasz wysiłek, jakiego się podejmiemy nie pójdzie na marne a nauka będzie bardziej efektywniejsza niż w przypadku o wiele starszego dziecka. Nie bójmy się, więc spróbować, zabawa z dzieckiem nic nas nie kosztuje a może mu ułatwić w przyszłości znalezienie lepszej pracy i odnalezienie się w naszym zglobalizowanym świecie.

Mowa i problemy z nią związane

Mowa i problemy z nią związane Logopeda, jest to lekarz, do którego trafia większa połowa niemowląt. Ten lekarz nie tylko pomaga w zaburzeniach mowy i wprowadza terapię, ale również diagnozuje stan rozwoju mowy. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak inne pozornie niezwiązane ze sobą czynności przekładają się na rozwój mowy. Rodzice z reguły są bardzo zdziwieni, że na prawidłowy rozwój mowy wpływ mają takie rzeczy jak rysowanie, wycinanie, chodzenie po schodach, czy nawet przebieg ciąży i sam poród. Wbrew pozorom to właśnie wszystkie te czynności ściśle przekładają się na rozwój mowy. Istnieje takie powiedzenie wśród logopedów, że im sprawniejsza ręka tym sprawniejszy język, jest ono w 100% potwierdzone. Dźwięki mały człowiek wydaje z siebie już od pierwszych chwil urodzenia. Płacz przy narodzinach jest wciąż bardzo ważnym kryterium oceny stanu zdrowia noworodka. Jest to możliwe, dlatego ze każdy z nas rodzi się już z umiejętnością wydawania dźwięków, które od samego początku pomagają sygnalizować swoje potrzeby. Jest to, co prawda wciąż niewerbalny sposób „mówienia” o swoich potrzebach, lecz jednocześnie jest to jeden z ważniejszych etapów w rozwoju komunikacji. Niemowlę, które próbuje się skontaktować ze swoimi rodzicami sygnalizuje swoje potrzeby. Każdy rodzic z kolei doskonale wie, jaki dźwięk oznacza zadowolenie bądź niezadowolenie, albo potrzebę. Tak, więc poszczególne dźwięki wywołują reakcję u rodziców, dziecko obserwując to rozwija w sobie jeszcze dokładniejszej komunikacji i ma za sobą pierwszy etap edukacji związany z mową. Ponieważ mowa nie rozwija się w momencie, możemy powiedzieć, że ta umiejętność przychodzi stopniowo. Warto już na samym początku zwracać baczną uwagę na wszelakiego rodzaju anomalię związane z każdym etapem. Warto zwrócić również uwagę na wszelakiego rodzaju zaburzenia związane z wymową. Jeżeli samodzielnie nie potrafimy sobie z tym poradzić warto już od najmłodszych lat konsultować się z logopedą. On w prawidłowy sposób oceni stopień rozwoju mowy u dziecka, oceni prawidłowo czy jest on adekwatny do wieku dziecka, a także już na samym początku pomorze w przypadku wykrycia zaburzeń związanych z mową. Oczywiście nie wielkie odstępstwa od normy nie są powodem do niepokoju rodziców. Czasami systematyczne ćwiczenia związane z wymawianiem pozwolą nam szybko uporać się z danym zaburzeniem. Nie w tym nic niepokojącego, że dziecko nie radzi sobie z jakimś etapem rozwoju ośrodka mowy, jednak najcenniejsza jest fachowa ocena lekarza logopedy.

Zmęczenie matki

Zmęczenie matki Jest to jeden z głębszych i nieuchronnym problemów, jaki prędzej czy później dopada każdą matkę. Najczęściej dosięga on kobiet, które już od kilku lat siedzą z dzieckiem bądź z dziećmi w domu. Jeżeli mamy duet jest jeszcze gorzej, ponieważ trzeba w tedy czas podzielić pomiędzy dwójkę urwisów. Wydaje się to nierealne, ale jednak kobiety doskonale sobie z tym radzą jednak gorzej już z psychiką. Do ciągłych obowiązków domowych, pracy z dziećmi i przy dzieciach dochodzi również kilkuletni pobyt w domu. Jeżeli jesteś matką i to wszystko powyżej jest jak scenariusz twojego, że nie zastanawiaj się zbyt długo i nie czekaj aż dopadnie cię depresja bądź pogłębi się ta, która już cię dopadła. Porozmawiaj o tym z partnerem zmień swój rozkład nią a może chandra minie. Oczywiście trzeba mu dogłębnie wyjaśnić sprawę a nie tylko pobieżnie, mężczyźni ciężko mają ze zrozumieniem. Trzeba utwierdzić go w przekonaniu, że jest on głową rodziny, na którą ciężko zarabia. Jednak ty, jako matka, która równie często pracuje niestety, ale bez wynagrodzenia, robisz tak samo ciężką pracę w domu bądź nawet cięższą. W końcu swojego szefa musisz nosić na rękach. Bardzo wiele panów nie zdaje sobie sprawy ile obowiązków jest w domu, na co dzień a ile dochodzi po urodzeniu dziecka, nie mówię już o ogarnięciu kilku pociech. Wytłumaczmy mu, że jesteśmy zmęczone nie macierzyństwem, w końcu nie jesteśmy wyrodnymi matkami, ale monotonią. Jest to zmęczenie, które nie pozwala nam się cieszyć z uroków macierzyństwa i doprowadza do tego, że jesteśmy na najlepszej drodze, aby popaść w depresję. Ustalmy z partnerem wychodne, chociaż na wstępie raz na tydzień na godzinę bądź dwie. Przecież wypita kawa z przyjaciółką w kawiarence na rogu w ciszy i spokoju bez odrywania się i robienia kilku rzeczy jednocześnie jest ukojeniem dla duszy, ale i najlepszą terapię na każdą chandrę i depresję. Jeżeli partner będzie na tyle wyrozumiały i empatyczny sam będzie dążył do tego abyśmy regularnie wychodziły. Przecież udany związek to dobre samopoczucie obojga partnerów. Doskonałym sposobem na wyjście jest również kino, taki seans wieczorny pozwoli nam na wyciszenie się i wyłączenie. Dzięki temu ze będziemy wybierały interesujące nas pozycję przestaniemy też zadręczać się tym, co aktualnie może dziać się w domu. Pamiętajmy, że ojciec dziecka ma również instynkt rodzicielski i odpowiednio zadba o naszą pociechę tak więc planujmy wyjście.